Forum BIAŁY OWCZAREK  Strona Główna BIAŁY OWCZAREK
Forum Białego Owczarka Szwajcarskiego. Zapraszamy!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Po czym rozpoznać DOBREGO HODOWCĘ?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum BIAŁY OWCZAREK Strona Główna -> Hodowle
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zora
Hodowla DZIKA BANDA



Dołączył: 22 Lis 2006
Posty: 597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 21:33, 21 Gru 2010    Temat postu:

Michalino, dzięki za wyróżnienie, ale czy rzeczywiście poleciałam po bandzie? Wink Przebadałam jedynie MDR1, stawy, oczy i serce.

Keyti - wymienione schorzenia oczu są ujęte w certyfikacie, który wystawia dr. Garncarz po badaniu. Z czego wnioskuję, że są to schorzenia dotyczące ogółu ras, gdyż certyfikat nie jest stworzony pod konkretną rasę, a obejmuje najczęściej występujące schorzenia o podłożu genetycznym, których obecność lub brak może być istotny przy podejmowaniu decyzji hodowlanych i sprawdzaniu słuszności tychże decyzji.
Pod kątem niektórych schorzeń bada się raz, inne powtarza się co roku/trzy lata. Gdyby były dostępne badania genetyczne dla danej rasy, byłaby większa pewność i nie trzeba by powtarzać badań, jednak póki co takich nie ma i pozostaje jedynie badanie kliniczne. Uważam, że lepsze to niż nic, wolę wiedzieć, co siedzi w moim psie i na co się nastawiać. Znam osoby, które dzięki takim badaniom zdążyły się oswoić z myślą, że ich pies ślepnie i odpowiednio na to przygotować.
Dr Garncarz przeprowadza badania w całym kraju, więc dla chcącego nic trudnego …

Co do zasadności badania psów, zwłaszcza tych hodowlanych – część osób wyznaje zasadę, że skoro nie ma obowiązku, to po co badać, inna część na szczęście nie czeka, aż wszystkie będą kulawe/ślepe/głuche … tylko bada nawet wtedy, gdy nie ma obowiązku. Wielu, jeśli nie większości, chorób czy wad nie da się tak łatwo wyeliminować, najczęściej w ogóle nie da się ich wyeliminować całkowicie, ale czemu nie skorzystać z możliwości uniknięcia tych, które da się zdiagnozować? Czyżby hodowcy z różnych krajów tak bardzo się mylili, badając nie tylko stan stawów, gen MDR1 ale też oczy, serce, słuch, kręgosłup, kolana …? Nie raz jest to narzucone przez klub rasy, a nie raz hodowcy robią to z własnej woli, szanując swoją pracę i przyszłych właścicieli wyhodowanych przez nich psów.

Zajrzałam pod podany link, fajne podejście. Wystarczyłoby, żeby jedna z krytych suk zaraziła Bogacza np. Herpes i dopiero wszyscy by się śmiali ...
Żart zupełnie nietrafiony, dla niektórych choroby przenoszone drogą płciową są tylko powodem do żartów ... do czasu, gdy traci się cały miot, a czasem nawet kilka i cała hodowla staje pod znakiem zapytania. Jeszcze nie tak dawno stwierdzenie Herpes wirusa było wyrokiem dla hodowli. Ja szczepię sukę p-ko temu wirusowi, ale wiem, że nawet weterynarze często zupełnie lekceważą ten problem, podpierając się stwierdzeniem, że nigdy się tym nie spotkali. Natomiast każdy z nich spotkał się z upadkami całych miotów, ale mimo wszystko nie kojarzą, a komu chce się płacić za sekcje padłych szczeniąt? Najczęściej słyszy się "buda ciasna, suka przygniotła", "słabe były"... i zakopuje szczeniaki.

Tak jak lekka dysplazja czy brak zęba w niczym nie utrudnia psu życia, tak już choroba serca czy ślepota może być problemem, choćby dla właściciela psa. Kupując psa rodowodowego, za słuszną cenę, spodziewamy się, że takie problemy nie będą nas dotyczyć i ufamy hodowcy, że zrobił wszystko co w jego mocy, by nas przed tym uchronić. Takie jest moje zdanie, howgh! Laughing


Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
michalina&Valar




Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 1093
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pruszków/Warszawa

PostWysłany: Śro 12:14, 22 Gru 2010    Temat postu:

Cytat:
Michalino, dzięki za wyróżnienie, ale czy rzeczywiście poleciałam po bandzie? Wink Przebadałam jedynie MDR1, stawy, oczy i serce.


dla niektórych zdecydowanie - TAK . Razz Wink

Zgadzam się z dalszym ciągiem Twojej wypowiedzi. Zgadzam się z Tobą w 100%, lepiej nie można tego wyłożyć, mało tego, uważam, że to o czym piszesz jest oczywiste Smile.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Yorge




Dołączył: 27 Wrz 2010
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: łódzkie

PostWysłany: Czw 10:25, 23 Gru 2010    Temat postu:

BRAWO ZORA!
Pod Twoim postem podpisuję się wszystkimi czterema kończynami (choć w przypadku dwóch mogłoby mi to nastręczyć pewnych trudności)!
Wielka szkoda, że tak niewielu hodowców reprezentuje swoim postępowaniem takie podejście jak Twoje Confused


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lilu_
Hodowla BIAŁA FURIA



Dołączył: 22 Wrz 2008
Posty: 1392
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Śro 16:33, 20 Kwi 2011    Temat postu:

...jeszcze odnośnie badań (choć także interpretacji wzorca) - bardzo ładna grafika z humorystycznym komentarzem:)

źródło: [link widoczny dla zalogowanych]
autor: Mareike Konrad


pasuje również do "Zdrowia" i "Rozważań..." o hodowli BOS


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
czarna
ADMINISTRATOR



Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 3918
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Świętokrzyskie

PostWysłany: Śro 19:11, 20 Kwi 2011    Temat postu:

Właśnie podziwiałam na FB Very Happy Bardzo fajna praca, ale zastanawiam się czy z racji kiepskiej znajomości niemieckiego nie łapię żartu, czy tak miało być... "Bardzo niemiecki spadzisty zad wygląda elegancko" ( Exclamation ) i "brak problemów z nadgarstkami" jako komentarz do tego akurat psa skłaniają mnie do rozważań nad tym czy to poważna praca opatrzona zabawnymi komentarzami czy traktująca BOSa z przymróżeniem oka Rolling Eyes

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lilu_
Hodowla BIAŁA FURIA



Dołączył: 22 Wrz 2008
Posty: 1392
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Śro 20:36, 20 Kwi 2011    Temat postu:

poważna praca z komentarzem z przymrużeniem oka Smile

"Sprawdziłam" autorkę, jej pies ma RCS (Radius Curvus Syndrom - nie znam polskiego odpowiednika Confused ), myślę, że również stąd wzięło się jej zainteresowanie i sprzeciw wobec luźnego podejścia hodowców do badań zdrowotnych.
Stąd komentarze na temat podejścia pewnej grupy hodowców (jak mniemam;) do badań PRA, HD, ED, MDR1, ale również badań serca, do braków zębowych czy, w Polsce jeszcze nie stosowanych, badań na MH (Hipertemia Złośliwa) czy DM (Mielopatia Zwyrodnieniowa)...

Fajnie byłoby, gdyby ktoś pokusił się o tłumaczenie, bo ja niemiecki "czytam", ale nie odważę się tłumaczyć słowo-w-słowo Wink
___________________________
Cytat:
"Bardzo niemiecki spadzisty zad wygląda elegancko"

ja bym to przetłumaczyła mniej więcej tak:
"taaak, bardzo niemieckie... spadzisty zad wygląda przecież tak elegancko" Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lilu_ dnia Śro 20:44, 20 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aniamniam




Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 1477
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź-Warszawa

PostWysłany: Śro 20:49, 20 Kwi 2011    Temat postu:

lilu, bu i gattsu napisał:
RCS (Radius Curvus Syndrom - nie znam polskiego odpowiednika Confused


Skrzywienie kości promieniowej Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lilu_
Hodowla BIAŁA FURIA



Dołączył: 22 Wrz 2008
Posty: 1392
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Śro 20:53, 20 Kwi 2011    Temat postu:

dodaję do mojego mini-słowniczka dzięki Aniu! Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jovi
Hodowla BIAŁA PASJA (FCI)



Dołączył: 19 Lis 2006
Posty: 2175
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: kuj-pomorskie

PostWysłany: Pią 12:26, 01 Lip 2011    Temat postu:

Wydaje mi się, że to też może być wyznacznikiem dobrego hodowcy : chipowanie szczeniąt zamiast tatuowania!
Namnażacze raczej nie będą chipować szczeniąt, a tatuować bo różnica w cenie tych zabiegów ogromna , a wiadomo, dla robiących mioty dla kasy ma to znaczenie ( tatuaż 5zł/szt, a chip od 40-60zł ) także nabywcy, pytajcie czy szczeniaki są chipowane czy tatuowane Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jovi dnia Pią 12:52, 01 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
czarna
ADMINISTRATOR



Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 3918
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Świętokrzyskie

PostWysłany: Pią 13:47, 01 Lip 2011    Temat postu:

A ja sądzę, ze jeszcze zbyt wcześnie na taką kwalifikację. Chodzi o to, że chipowanie to u nas jeszcze technika wciąż mało popularyzowana i niedoskonała. Wielu hodowców zdaje sobie z tego sprawę, ze chip nie jest trwały, może ulec uszkodzeniu, nie wszędzie są czytniki do odczytywania chipów i w końcu baza jest niespójna. Z tych względów również hodowcy przez duże "H" mogą pozostać wierni tatuowaniu, a wówczas taka kwalifikacja może być dla nich krzywdząca Wink Oczywiście, zawsze można zastosować podwójne znakowanie...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jovi
Hodowla BIAŁA PASJA (FCI)



Dołączył: 19 Lis 2006
Posty: 2175
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: kuj-pomorskie

PostWysłany: Pią 19:19, 01 Lip 2011    Temat postu:

Absolutnie się z tym nie zgodzę !
Czytniki ma coraz więcej instytucji, nawet straż miejsca w małych miastach . O awaryjności chipów też nie słyszałam , a poza tym te, które są teraz używane są certyfikowane czyli muszę spełniać wyznaczone normy, a nie są dowolnej firmy krzak.
Co do bazy to są w tej chwili wprowadzane do bazy automatycznie. A właśnie takich argumentów będą używać producenci szczeniąt , maksymalnie ograniczający nakłady na szczeniaki jak to one nie działają itp .
We wszystkich cywilizowanych krajach od dawna są używane chipy tylko u nas jak zwykle problem bo... to kosztuje ! Holendrzy byli w ciężkim szoku jak się dowiedzieli, że u nas tatuuje się psy, że to średniowiecze i ja się z nimi absolutnie zgadzam.

Dla mnie dobry hodowca chipuje, a nie szuka argumentów na niewydanie tych kilkudziesięciu złotych .

Wszystkie moje psy są zachipowane i ani im nie poznikały i działają choć 2 się przesunęły z łopatki niżej, ale są i działają ( są odczytywalne).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mściwój




Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Maia (ZORFIN CAMORRA Dzika Banda)

PostWysłany: Pią 22:20, 01 Lip 2011    Temat postu:

Dochodzi jeszcze jeden argument. Od 3 lipca 2011 (czyli za dwa dni) pies, który będzie przekraczał granicę Polski będzie musiał mieć chipa.

Z tym automatycznym wprowadzaniem do bazy to jest różnie. Ja z definicji nie ufam instytucjom i sam wpisałem Maię (Camorrę) do dwóch bezpłatnych baz, które polecam:

polska - [link widoczny dla zalogowanych]
niemiecka baza TASSO - [link widoczny dla zalogowanych]

Obie są uwzględnione w [link widoczny dla zalogowanych]

Przy okazji wielkie podziękowania dla Izy z Dzikiej Bandy za zachipowanie Zorfinków Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jovi
Hodowla BIAŁA PASJA (FCI)



Dołączył: 19 Lis 2006
Posty: 2175
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: kuj-pomorskie

PostWysłany: Pią 22:42, 01 Lip 2011    Temat postu:

A pewnie, że samemu to dobrze powprowadzać dane psa gdzie się tylko da .

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
czarna
ADMINISTRATOR



Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 3918
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Świętokrzyskie

PostWysłany: Sob 7:53, 02 Lip 2011    Temat postu:

Gdy ja chipowałam Brego, pani doktor, która dokonała tego zabiegu, powiedziała, że psa trzeba sobie samemu zarejestrować w JAKIEJŚ bazie Rolling Eyes Fakt, było to kilka lat wstecz, ale jak ktoś się spotkał z takim "działaniem" systemu, to trudno go będzie przekonać. Teraz Brego chodzi obwieszony informacjami, że jest zachipowany i gdzie go ewentualnie szukać, bo myślę, że zwłaszcza w mniejszych miejscowościach nikt nie wpadnie na to, żeby psie znalezisko "zeskanować" Wink
Brego jest zachipowany chipem firmy Merial (więc nie firma krzak) i chip gdzieś pewnie jest lecz niewiadomo gdzie Wink W pierwotnym miejscu napewno nie. Przy najbliższej wizycie będziemy dalej szukać, bo ostatnio wet miał pilny przypadek i nie miał czasu się w to bawić.
O uszkodzeniach chipa słyszałam pracując w lecznicy - zdarzył się kot, który przyszedł "do poprawki". No ale to też było ze 4 lata temu.

Żeby było jasne - NIE JESTEM PRZECIWNA CHIPOWANIU jako podstawowemu sposobowi znakowania zwierząt. Zwłaszcza że tatuowanie postrzegam jako średniowieczną metodę torturowania szczeniaczków Rolling Eyes Uważam jednak, że aby była to podstawowa metoda znakowania i identyfikacji zwierząt, system musi być doskonały, a taki jeszcze do niedawna nie był. Nie wiem jak teraz, bo od jakiegoś czasu się tym nie interesowałam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mściwój




Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Maia (ZORFIN CAMORRA Dzika Banda)

PostWysłany: Sob 10:42, 02 Lip 2011    Temat postu:

czarna napisał:
(...) aby była to podstawowa metoda znakowania i identyfikacji zwierząt, system musi być doskonały, a taki jeszcze do niedawna nie był. Nie wiem jak teraz, bo od jakiegoś czasu się tym nie interesowałam.


Pewnie długo nie będzie, dlatego bezpiecznie podeprzeć się innymi systemami np. niemieckim, czeskim (płatny). Jak jedna baza przestanie istnieć albo będzie kiepsko działać, to zawsze będzie figurował w innych. Inna sprawa, że bez powszechnej świadomości, że taka baza jak Europetnet istnieje, nawet zarejestrowanie w 20 bazach nic nie da.

W Szwajcarii jest obowiązkowa rejestracja w ich systemie ANIS. Może to zrobić jedynie weterynarz (ma obowiązek).
Na stronie Europetnet można sprawdzić jak poszczególne bazy krajowe współpracują z europejską bazą. Popatrzcie na daty aktualizacji:

Web: www.anis.ch
Online Search Capability: Yes
Member since : 07-10-2000
Last Data Transfer to Europetnet:
01-07-2011

Web: www.safe-animal.eu
Online Search Capability: Yes
Member since : 19-05-2007
Last Data Transfer to Europetnet:
22-12-2009

Web: www.identyfikacja.pl
Online Search Capability: Yes
Member since : 07-10-2000
Last Data Transfer to Europetnet:
20-01-2011

Szwajcarzy przesyłają swoje dane chyba co tydzień, jak jest z polskimi bazami - sami widzicie.
Na szczęście system Europetnet przeszukuje też bazy krajowe.
Sprawdzałem chip Mai i w systemie Europetnet jest za sprawą ANIS, ale wyszukiwarka znalazła ją również w zewnętrznych bazach: polskiej i niemieckiej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum BIAŁY OWCZAREK Strona Główna -> Hodowle Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin