Autor Wiadomość
FunFan
PostWysłany: Czw 12:46, 12 Wrz 2013    Temat postu:

Tak , u mnie z relacji mojej zony moge powiedziec ze gdy jestem np w pracy ogolnie poza domem dlugo to pies podchodzi do mojej kurtki , butow i merda do nich wesolo
to samo jest gdy pies wie mniej wiecej kiedy wracam i siedzi pod drzwiami i czeka
a potem eksplozja radosci
czarna
PostWysłany: Czw 9:13, 25 Kwi 2013    Temat postu:

JarzynaZeSzczecina napisał:
Swego czasu gdy podczas spaceru pokłuciliśmy sie z żoną i ona z fochem zawróciła do domu a ja szedłem dalej w kierunku jeziora(bosska kocha to miejsce)piesa z trudnością zawróciła za żoną aby jej pilnować.. po około 10 minutach zdyszana dogoniła mnie, zaszczekała i spowrotem pobiegła do żony.


Myślę, ze w ten sposób Twoja sunia próbowała pozbierać do kupy stado, które jej się rozpełzło Wink Typowe dla owczarów Smile
JarzynaZeSzczecina
PostWysłany: Czw 3:19, 25 Kwi 2013    Temat postu:

Ogólnie wydaje mi się że to naszej ukochanej rasy pies uznaje kto jej bardziej potrzebuje w danym momencie i wtedy danej osobie służy/towarzyszy...Swego czasu gdy podczas spaceru pokłuciliśmy sie z żoną i ona z fochem zawróciła do domu a ja szedłem dalej w kierunku jeziora(bosska kocha to miejsce)piesa z trudnością zawróciła za żoną aby jej pilnować.. po około 10 minutach zdyszana dogoniła mnie, zaszczekała i spowrotem pobiegła do żony.
W tym samym miejscu innego dnia umówiłem sie z żoną ze one razem pójdą na spacer a ja w tym czasie popływam.Niestety mimo wołań, rzutów piłką, zachęt ze strony mej lubej, moja wierna psina czekała na brzegu przy moich butach:)Skulona z łbem przy ziemi z wymalowanym"przepraszam nigdzie nie ide" na oczach...
liski_dwa@tlen.pl
PostWysłany: Czw 16:13, 31 Maj 2012    Temat postu:

co One mają z tym łażeniem Smile ,mój powinien mieć ksywkę Cień
Szejk pcha się wszędzie, jakby mógł wszedłby ze mną do wc Smile
michalina&Valar
PostWysłany: Czw 10:26, 31 Maj 2012    Temat postu:

Owszem jest rodzinny, ale ma jednego wybranego z rodziny faworyta za którym chodzi .... ja myślę, ze one sobie stopniują członków rodziny od najważniejszego (w ich mniemaniu) do najmniej ważnego. U nas jest tak, że chodzi za mną, jak mnie nie ma w domu to za mężem, a jak nas nie ma w domu to za dziećmi, ale wystarczy że tylko wracam do domu to znów łazi za mną. Jak jesteśmy w domu wszyscy to łazi tylko za mną. Ważność prawdopodobnie uzależniona jest od ilości poświęcanego mu czasu, dawania michy i etc. etc. Na spacerach rzeczywiście zagania członków rodziny do kupy, a nawet spowalnia spacer jak ktoś się ociąga w tyle.
liski_dwa@tlen.pl
PostWysłany: Pon 9:45, 07 Maj 2012    Temat postu:

Smile bardzo rodzinny, niby wybrał mnie Wink w domu chodzi za mną, kładzie się obok mnie ,ale kiedy przyjdą wnuki będzie się koło Nich kręcił , wił Smile
a na spacerze pilnuje Wszystkich, zagania do kupy, na spacerek też wyjdzie z każdym członkiem rodziny( tzn. z tymi , z którymi mieszka)
czarna
PostWysłany: Pon 8:13, 07 Maj 2012    Temat postu:

Nie. Może sobie wybrać kogoś z rodziny jako "faworyta", na ogół będzie to ktoś, kto zapewni psu najwięcej rozrywek, ale BOS nie będzie psem jednego pana.
kylaudia
PostWysłany: Nie 11:54, 06 Maj 2012    Temat postu: Czy BOS to "pies jednego pana"?

Chodzi mi o to czy to jest pies rodzinny (czyli kocha całą rodzinę tak samo)
czy piesek "jednego pana"?

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group